Wciąż palą czym się da
Nasz region wciąż nie jest wolny od zjawiska wypalania w piecach śmieci. Ogień trawi w takich urządzeniach chociażby lakierowane płyty wiórowe, stare meble, obuwie czy elementy plastikowe. Grozi za to do 500 zł mandatu. Kto nie wpuści na teren swojej posesji strażników miejskich chcących sprawdzić piec dopuszcza się już nie wykroczenia, ale przestępstwa. Wtedy sprawę przejmuje policja.
Problem palenia w piecach odpadami dotyczy chociażby Sieradza. I w tym mieście stara się z tym procederem walczyć straż miejska.
- W tym roku w obecnym sezonie grzewczym przeprowadziliśmy już ponad 70 kontroli u mieszkańców. Efekt to 17 mandatów karnych i 40 pouczeń. Te ostatnie dotyczą osób, które palą legalnym opałem, ale kiepskiej jakości. Apelujemy więc o to, by zadbać o lepsze paliwo do pieca. Trzeba też tu dodać, że z procederem palenia śmieciami mamy najczęściej do czynienia w rejonie dużych skupisk domków jednorodzinnych. Codziennie nasz dyżurny wchodzi na specjalną platformę i sprawdza gdzie jest z jakością powietrza najgorzej. Wtedy jedzie tam nasz patrol i podejmuje czynności kontrolne - mówi Marek Pacyna, komendant Straży Miejskiej w Sieradzu.
Działania sieradzkich strażników miejskich to jednak nie tylko kontrole, pouczenia i mandaty, ale też edukacja. Strażnicy zaczynają od najmłodszych mieszkańców prowadząc w przedszkolach pogadanki w ramach kampanii "Jak uciec przed smogiem".
- Z doświadczenia wiemy, że odpady wypalają najczęściej seniorzy, ale liczymy na to, że to właśnie wnuczki, po spotkaniu z nami na pogadance, będą pouczać dziadków, że spalanie w piecach, czy na podwórkach śmieci to zła praktyka - dodaje M. Pacyna.
Problem z tym, co ludzie palą w piecach jest również w Zduńskiej Woli
- W całym kraju widać, że trwający sezon grzewczy może być jednym z najtrudniejszych od wielu, wielu lat, ponieważ trudności z dostępnością do opału, w szczególności do tego dobrej jakości, wielu mieszkańców zmusza do tego, że palą w piecach byle czym - mówi Zbigniew Szulada, komendant Straży Miejskiej w Zduńskiej Woli.
Mieszkańcy Zduńskiej Woli palą czym się da, co wykazują przede wszystkim kontrole strażników.
- W tym sezonie grzewczym przepisy uległy zmianie, ponownie dopuszczono do użytku np. miał węglowy, węgiel brunatny, których stosowanie od dwóch lat było zabronione. Spotykamy się z co raz większą liczbą domów opalanych płytami meblowymi. Widzimy to przy pergolach śmietnikowych w różnych rejonach miasta, że zniknął problem z odpadami wielkogabarytowymi w postaci mebli. Znikają one po kilku godzinach od pojawienia się w jednym celu, najczęściej są cięte i trafiają do pieca. W takiej płycie mamy całą tablicę Mendelejewa, bardzo dużo substancji rakotwórczych, które wydostają się do powietrza, którym będziemy oddychać. Spotykamy się również z paleniem w piecu odzieżą, zabawkami. Skrajnym przypadkiem, który ostatnio odkryliśmy, były palone pampersy. Ludzka fantazja nie zna granic - wymienia Szulada.
Całej rozmowy ze Zbigniewem Szuladą, na temat tego czym mieszkańcy Zduńskiej Woli palą w piecach możecie posłuchać poniżej:
Materiał jest również do odsłuchania w odtwarzaczu.
Więcej informacji
Weterani z MKS-u
Dzisiaj, 21:59:01
W Toruniu odbyły się halowe mistrzostwa Polski masters w lekkoatletyce. Aż sześć medali zdobyli reprezentanci MKS-u Zduńska Wola.
Zakochani rozbiegani
Dzisiaj, 15:29:24
Z okazji walentynek nad zbiornikiem Kępina odbył się Zduńskowolski Bieg Par i Singli, któremu towarzyszyły biegi z przeszkodami. Organizatorem wydarzenia był Rajsport Active.
Teraz mecz o wszystko
Wczoraj, 21:37:19
Bardzo pewne zwycięstwo Akademii Siatkówki Zduńska Wola w III lidze. Zduńskowolanki wygrały na wyjeździe z AS Active Opoczno 3:0 i w tabeli awansowały na czwarte miejsce. We wtorek zagrają z rezerwami Ostrowa Łaskovii Łask o awans do rundy finałowej.
Komentarze