Pobili, bo chcieli zapalić
Przed sądem stanie dwóch młodocianych sieradzan. Potrzebowali pieniędzy na papierosy. Żeby je zdobyć, pobili 17-latka. Kilkadziesiąt minut później byli już w rękach policji.
Do zdarzenia doszło wczoraj po południu przy ulicy Polnej w Sieradzu. Do 17-latka podeszło dwóch zakapturzonych mężczyzn. Chcieli pieniędzy. Gdy ich nie dostali, zażądali papierosów. Pokrzywdzony, po tym jak powiedział, że nie pali, został pobity. Napastnicy okładali go rękami i nogami po całym ciele. Sieradzaninowi udało się uciec do pobliskiego internatu. Stamtąd zadzwonił po policję. Funkcjonariusze po kilku minutach patrolowania okolicy natknęli się na jednego z poszukiwanych. Siedział na ławce w parku. Szybko powiedział, z kim zaatakował 17-latka. Zachowaniem młodocianych przestępców zajmie się sąd rodzinny.
Więcej informacji
Na Cztery Łapy - na nowe domy czekają Kruszynka, Teo i Riko
Dzisiaj, 06:00:31
W programie "Na Cztery Łapy" o 14:15 tym razem poznacie niezwykle energiczną Kruszynkę, dzielnego kocura Teo oraz wrażliwego Riko. Każde z nich ma za sobą własną historię, ale wszystkich łączy jedno - czekają na człowieka, który da im bezpieczeństwo, troskę i szansę na nowe życie poza schroniskiem.
O modernizacji szpitala i drogach powiatowych w Radiowej Posesji
Wczoraj, 14:56:12
O kończącej się rozbudowie Zduńskowolskiego Szpitala Powiatowego czy trwających i planowanych inwestycjach drogowych rozmawialiśmy dziś, 10 czerwca, w Radiowej Posesji ze starostą zduńskowolskim Wojciechem Rychlikiem. W audycji samorządowiec odpowiadał też na pytania od naszych słuchaczy, które głównie dotyczyły dróg.
Dyżurny zduńskowolskiej komendy uratował mężczyznę w kryzysie emocjonalnym
Wczoraj, 13:26:45
Empatia, opanowanie i natychmiastowe działanie - te cechy okazały się kluczowe podczas jednej z ostatnich służb w Komendzie Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli. Dyżurny tak poprowadził rozmowę telefoniczną z mężczyzną, że uratował jego życie. Pomoc dotarła na czas i udało się uniknąć tragedii.

Komentarze
Jakby np. wasz syn tak postąpił , nie nazwalibyście go tak , tylko staralibyście sie bronić jego dupy.
- Jak ja mogę przejechać matkę na szosie, jak moja matka siedzi z tyłu?
- A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości i wasz synek mały tędy ...