Grozi nam powódź?
Kiedy temperatura wzrasta powyżej zera i z prognoz wynika, że nadciąga ocieplenie, zaczynamy się zastanawiać czy czasem nie grozi nam powódź. Narazie możemy być spokojni - mówią specjaliści.
Krzysztof Janecki z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Łodzi:
- Na chwilę obecną brakuje nam do osiągnięcia stanu ostrzegawczego w Sieradzu 1,5 metra i 1,8 m do stanu alarmowego.
Poziom wody w rzekach to jedno, pozostaje jednak jeszcze inny problem... zatory lodowe. Te również mogą być niebezpieczne i mogą spawić, że tereny położone w pobliżu rzek zaleje woda. I choć Warta jest skuta lodem, to nie stanowi to problemu:
- Ta sytuacja nie stwarza na razie większego zagrożenia. Zatory lodowe póki co się nigdy nie tworzą. Aura jest odpowiednia i w przypadku utrzymania się takiej pogody nie przewidujemy żadnego zagrożenia.
A nawet, gdyby zatory się pojawiły to odpowiednie służby czuwają, by szybko zostały rozładowane:
- Jesteśmy przygotowani do ich likwidacji. Współpracujemy na bieżąco z służbami zbrojnymi. W przypadku zatoru, którego usunięcie nie będzie możliwe z brzegu, będą przygotowanie do działań, żeby ten lód swobodnie spłynął. - wyjaśnia Janecki.
Więcej informacji
Wotum zaufania i absolutorium dla burmistrza Szadku
Wczoraj, 16:01:37
Jest wotum zaufania oraz absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu dla Łukasza Wilczyńskiego, burmistrza Gminy i Miasta Szadek. Tak zdecydowali szadkowscy radni, którzy wczoraj, 10 czerwca, spotkali się na kolejnych obradach.
Spotkania autorskie w PBP w Sieradzu
Wczoraj, 13:58:39
W tym tygodniu w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu odbyło się spotkanie z Markiem Miśkiewiczem, poświęcone jego najnowszej powieści "W mordę". Dziś gościem biblioteki będzie Andrzej Sznajder, germanista, dziennikarz, pisarz i eseista.
Trwa walka o zdrowie Mikołaja. Rodzina zbiera środki na terapię genową
Wczoraj, 13:32:41
Rodzina Mikołaja Janiaka z Sieradza prowadzi niezwykle trudną walkę z czasem. Chłopiec choruje na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD) - ciężką, postępującą chorobę genetyczną, która stopniowo osłabia mięśnie i odbiera sprawność. Nadzieją na zatrzymanie rozwoju choroby jest terapia genowa, jednak jej koszt sięga aż 16 milionów złotych.
Komentarze
Wszędzie widać było strażaków a "wojsko" spało w domkach lub w koszarach i powódź oglądało w TV.
Wstydem był przyjazd do nas na most Policji z Łodzi a nie pomoc ze strony Sieradzkiej Brygady.