Burzenin bez "swojej" policji
Na razie nie ma szans na to, by w posterunku policji w Burzeninie na stałe urzędowali policjanci. Na przeszkodzie stoi głównie zbyt szczupły budżet policji i brak możliwości pomocy ze strony gminy.
Te najmniejsze niegdyś siedziby policji, czyli posterunki poznikały kilkanaście lat temu na rzecz zwiększenia sił i środków komisariatów policji w Błaszkach, Warcie i Złoczewie. Teren Burzenina obsługują od tego momentu policjanci złoczewscy. - Niestety, ale stałego posterunku mieć nie będziemy - rozwiewa wątpliwości wójt Jarosław Janiak:
- Niestety finanse. Tak jak wszystkich trapią w tej chwili, tak również i policję. Gmina ze swojej strony nie jest podmiotem, który finansuje policję, my możemy w jakiś sposób wspierać, natomiast na pewno nie jesteśmy w stanie zapewniać ze swojej strony takiego funkcjonowania, które życzylibyśmy sobie.
Teoretycznie gmina mogłaby zabezpieczyć środki na służby ponadnormatywne na swoim terenie, ale przy szczupłym budżecie priorytety są póki co inne niż dodatkowe patrole. Policja też w chwili likwidacji posterunków stała na stanowisku, że opiekę nad terenem powiatu z powodzeniem będą sprawowały większe komisariaty. Reorganizację wymusiła zaś konieczność oszczędzania. Taka finansowa polityka niestety obowiązuje u mundurowych do dziś.
Więcej informacji
Wotum zaufania i absolutorium dla burmistrza Szadku
Wczoraj, 16:01:37
Jest wotum zaufania oraz absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu dla Łukasza Wilczyńskiego, burmistrza Gminy i Miasta Szadek. Tak zdecydowali szadkowscy radni, którzy wczoraj, 10 czerwca, spotkali się na kolejnych obradach.
Spotkania autorskie w PBP w Sieradzu
Wczoraj, 13:58:39
W tym tygodniu w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu odbyło się spotkanie z Markiem Miśkiewiczem, poświęcone jego najnowszej powieści "W mordę". Dziś gościem biblioteki będzie Andrzej Sznajder, germanista, dziennikarz, pisarz i eseista.
Trwa walka o zdrowie Mikołaja. Rodzina zbiera środki na terapię genową
Wczoraj, 13:32:41
Rodzina Mikołaja Janiaka z Sieradza prowadzi niezwykle trudną walkę z czasem. Chłopiec choruje na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD) - ciężką, postępującą chorobę genetyczną, która stopniowo osłabia mięśnie i odbiera sprawność. Nadzieją na zatrzymanie rozwoju choroby jest terapia genowa, jednak jej koszt sięga aż 16 milionów złotych.
Komentarze