Ludzie nie chcą biometanowni
Mamy temat interwencyjny z gminy Goszczanów (pow. sieradzki). Redakcję proszą o wsparcie mieszkańcy kilku miejscowości, którzy są zaniepokojeni planami budowy w msc. Wilczków biometanowni. Jak mówią informacje do których docierają nie są oficjalne od lokalnych władz, ale pochodzą z tzw. drugiej, czy trzeciej ręki. Sprawdzamy co się dzieje.
Do redakcji Naszego Radia drogą elektroniczną dotarła niedawno korespondencja, której treść przytaczamy poniżej.
Dzień dobry chciałem zapytać o możliwość podjęcia tematu przez Nasze Radio planowanej inwestycji budowy dużej biometanowni we wsi Wilczków gmina Goszczanów. Planowana jest inwestycja na którą my mieszkańcy wsi Wilczków i okolic się nie zgadzamy. Sama inwestycja budzi nasz sprzeciw ze względu na ogromne natężenie ruchu samochodów ciężarowych z substratem i padliną zwierzęcą która jak można się domyśleć będzie emitowała ogromny fetor na dużą odległość planowany przerób roczny to około 150 tysięcy ton, do naszej wsi prowadzą drogi które są w złym stanie a powstanie tak duże natężenie samochodów ciężarowych, że problemem będzie wyjazd z posesji dla nas i każdego rolnika chcącego dojechać do pola ciągnikiem, takie natężenie ruchu całkowicie uniemożliwi poruszanie się pieszo, oraz osobom na wózkach inwalidzkich i osobom niepełnosprawnym które są mieszkańcami naszej wsi. Gmina wysłała wniosek o decyzji środowiskowych 17 grudnia 2025 roku czyli jeszcze nie jest za późno, żeby interweniować. Problemem przy budowie tej biometanowni jest fakt, że planami inwestycji zajmuje się Spółka z.o.o we Wrocławiu która po pozytywnym załatwieniu wszelkich formalności może odsprzedać projekt komu zechce. W razie jakiejkolwiek dużej awarii lub skażenia terenu taka spółka zawinie się stąd przykładem mogą posłużyć nielegalne wysypiska śmieci w Polsce gdzie wszyscy się domyślamy co się z tym dzieję i jak się to kończy. Liczymy na waszą pomoc gdyż chcemy jeszcze mieszkać w pięknej zielonej okolicy w pobliżu znajduje się obszar NATURA 2000 jest tu dużo dzikiej zwierzyny i ptactwa które są pod ochroną. Czekamy z niecierpliwością na pozytywne rozpatrzenie naszego maila i odpowiedź.
Z zaniepokojonymi mieszkańcami Wilczkowa i okolic spotykamy się w naszej redakcji. Ludzie potwierdzają, że wciąż mają problem z dostępem do pełnych informacji o planowanej biometanowni.
- W tej sprawie nie było chociażby konsultacji społecznych. Wszystko zostało jakby utajnione. Nawet informacje, które dostaliśmy z Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Gminy w Goszczanowie to tylko zawiadomienie o inwestycji, ale nie jest napisane gdzie dokładnie. Nie ma informacji na jakich działkach i kto jest zainteresowany. Dowiedzieliśmy się o tej sprawie pocztą pantoflową. Zrobiliśmy zebranie, na które przyjechał wójt. Po wstępnej rozmowie mam wrażenie, że gmina jest za realizacją niechcianej przez nas inwestycji - mówi Jarosław Frątczak, mieszkaniec Wilczkowa.
O komentarz do tej sprawy poprosiliśmy wójta Goszczanowa. Samorządowiec podkreśla, że ta jest dopiero w początkowej fazie, a budowa biometanowni wcale nie jest przesądzona.
- Inwestor złożył raport oddziaływania na środowisko i ten raport jest procedowany. Wysłaliśmy prośbę o opinie w tej sprawie do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego i Sanepidu. Czekamy na opinie tychże instytucji. Cała inwestycja zależy chociażby od wydania, bądź niewydania decyzji środowiskowej. Dalszy etap będzie procedowany dopiero w przyszłości - wyjaśnia Krzysztof Andrzejewski, wójt Goszczanowa.
Samorządowiec podkreśla, że obawy wzbudza to, iż obiekt miałby być zlokalizowany w szczególnym miejscu, bo w pobliżu obszaru Natura 200, czy Uniejowskiego Parku Krajobrazowego i Nadwarciańskiego Parku krajobrazowego. K. Andrzejewski podkreśla, że jeśli gmina będzie mogła zablokować budowę biometanowni w Wilczkowie to z pewnością to zrobi. Pytanie tylko, czy te zapewnienia uspokoją dziś ludzi, którzy biometanowni na swym terenie po prostu nie chcą.
Komentarze
Więcej informacji
Wiosenny pochód przedszkolaków
Dzisiaj, 16:31:06
Maszeruje wiosna, w ręku trzyma kwiat, gdy go w górę wznosi, zielenieje świat... a za nią, z własnoręcznie wykonanymi kwiatami w dłoniach i w opaskach na głowach, w barwnym korowodzie podążają rozśpiewane dzieci z Publicznego Przedszkola w Zapolicach.
Pielęgniarki i położne na obradach
Dzisiaj, 13:22:05
W Sieradzu odbył się dziś XXXVI Zjazd Sprawozdawczy Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych Ziemi Sieradzkiej. Rozmawiano m.in. o trudnej sytuacji położnych w regionie. Przyjmowano też roczne sprawozdania. Podczas obrad planowano także budżet na bieżący rok.
Dodaj komentarz