Pijany kierowca wjechał w ogrodzenie
38-letni kierowca fiata mając ponad 2,7 promila alkoholu w organizmie stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie posesji. Nieodpowiedzialny kierowca stracił już prawo jazdy. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata oraz wysoka grzywna. Odpowie on również na spowodowane uszkodzenia.
W dniu 5 listopada 2024 roku około godziny 14.30 dyżurny policji otrzymał zgłoszenie, że na ulicy Wspólnej w Brzeźniu kierowca fiata uderzył w ogrodzenie.
Skierowani na miejsce policjanci zobaczyli, że na jednej z posesji leży przewrócony na bok samochód. Zastali tam również kierującego pojazdem, którego wygląd wskazywał, że jest pod wpływem alkoholu. Mundurowi ustalili, że fiatem kierował 38-letni mieszkaniec powiatu sieradzkiego. Badanie alkomatem wskazało, że miał on w organizmie ponad 2,7 promila alkoholu.
Kierowca z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Jak ustalili policjanci prawdopodobnie nie dostosował on prędkości do warunków drogowych i stracił panowanie nad pojazdem.
Nieodpowiedzialny 38-latek odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata oraz wysoka grzywna. Odpowie on również na spowodowane uszkodzenia na terenie posesji.
Więcej informacji
Tir w rowie
Dzisiaj, 16:57:41
W miejscowości Krobanów (gm. Zduńska Wola) doszło dziś do wypadku na drodze wojewódzkiej 482. W pobliżu ronda im. Strażaków Ochotników prowadzącego do trasy S8 i Marzenina ciągnik siodłowy z naczepą wjechał do rowu. Kierowca trafił do szpitala. Okazało się się kierował bez uprawnień.
Ba! - monodram, który odsłania duszę poety
Dzisiaj, 14:28:27
Co dzieje się w duszy poety? Z jakimi zmaga się demonami? Do kogo woła o pomoc? W Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu była okazję, by znaleźć odpowiedzi na te pytania. Wszystko to za sprawą poematu Wojciecha Kassa "Ba!" w wykonaniu Łukasza Borkowskiego i reżyserii Heleny Radzikowskiej.
Komentarze