Sieradz. Kardiologia inwazyjna w nowej odsłonie
Szpital Wojewódzki w Sieradzu na dniach ma uruchomić własny oddział kardiologii inwazyjnej. Usługi takie świadczyła przez kilkanaście lat na terenie placówki firma zewnętrzna, którą przeniosła się do Wielunia. Nie była to wówczas dobra informacja dla pacjentów z kilku powiatów w regionie.
- Myślę, że z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, iż prace związane z finalizacją otwarcia pracowni hemodynamicznej dobiegają końca. Za kilka dni zakończą się prace budowlane i rozpocznie montaż angiografu. I myślę, że w najbliższym czasie dojdzie do otwarcia naszej pracowni hemodynamiki. Jeżeli chodzi o zakres działalności to wszystko będzie zależało od umowy, jaką zdołamy podpisać z Narodowym Funduszem Zdrowia - wyjaśnia Daniel Joachimiak, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego im. Prymasa Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Sieradzu.
I dodaje, że z usług tej pracowni będą na pewno mogli korzystać mieszkańcy powiatu sieradzkiego z racji położenia, niemniej lecznica chce też powalczyć o możliwość wykonywania usług dla osób z kilku sąsiednich powiatów. Dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego pracownia hemodynamiki w Sieradzu ma być w pełni wyposażona. Pacjentów ma obsługiwać profesjonalny personel.
Więcej informacji
Gra o tron
Dzisiaj, 14:27:33
W meczu na szczycie 25. kolejki III ligi Warta Sieradz zremisowała na wyjeździe z rezerwami Legii Warszawa 1:1. Było to starcie wicelidera z liderem.
Miał narkotyki i prowadził na zakazach
Wczoraj, 16:18:05
Przekroczenie prędkości przez kierowcę BMW, miało nieoczekiwany finał... mężczyzna trafił za kratki. 22-latek wpadł w ręce policjantów sieradzkiej drogówki, kiedy przekroczył dopuszczoną prędkość o 20 km/h. Okazało się, że ma on dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów, posiada narkotyki i jest poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. dożywotni za
Jechał hulajnogą elektryczną mając prawie 2 promile
Wczoraj, 13:55:19
Dzisiaj, tuż po północy, policjanci patrolujący Zduńską Wolę zobaczyli na ulicy Złotnickiego mężczyznę jadącego na hulajnodze elektrycznej. Styl jego jazdy nie pozostawiał złudzeń, że jest pijany. Pijacki wyczyn 23-latka kosztował go 2500 złotych.
Komentarze