Ulica Fabryczna w Zduńskiej Woli ma zmienić się w woonerf
"Zielona ulica Fabryczna - pierwszy woonerf w Zduńskiej Woli" - to kolejne z zadań tegorocznego budżetu obywatelskiego. Miasto szuka obecnie wykonawcy inwestycji, której celem jest stworzenie przestrzeni miejskiej, przyjaznej przede wszystkim dla pieszych.
- To jest jakby kontynuacja tego, co zaczęliśmy kilka lat temu takim wspólnym projektem z Panią Zenobią Radwańska. Były to takie stare fotografie, które cały czas można oglądać przy ul. Fabrycznej oraz zagospodarowanie tej ulicy. Myślę, że ten woonerf, jako pierwszy w Zduńskiej Woli, będzie takim zwieńczeniem tego, gdzie ta ulica stanie się bardzo przyjemnym miejscem dla wszystkich mieszkańców - wyjaśnia Michał Szewczyk, autor projektu, który w głosowaniu mieszkańców zajął drugie miejsce. - Projekt zakłada wyrównanie ulicy, zmianę jej nawierzchni, bo obecnie jest tam asfalt. Do tej pory z prywatnych środków udało nam się poprawić chodniki, które są wyłożone granitem. Będzie bardzo dużo nasadzeń zieleni, będzie uporządkowana część płotów, oświetlenie. Nie każdy może zdaje sobie sprawię, co to jest woonerf, czyli uśpiona ulica z wyciszonym ruchem samochodowym, a wszyscy piesi, rowerzyści mają pierwszeństwo - dodaje.
Urząd Miasta Zduńska Wola czeka na oferty od firm do 20 czerwca br. Ulica Fabryczna ma się zmienić we wspomniany woonerf jeszcze w tym roku.
Więcej informacji
Tir w rowie
Wczoraj, 16:57:41
W miejscowości Krobanów (gm. Zduńska Wola) doszło dziś do wypadku na drodze wojewódzkiej 482. W pobliżu ronda im. Strażaków Ochotników prowadzącego do trasy S8 i Marzenina ciągnik siodłowy z naczepą wjechał do rowu. Kierowca trafił do szpitala. Okazało się się kierował bez uprawnień.
Ba! - monodram, który odsłania duszę poety
Wczoraj, 14:28:27
Co dzieje się w duszy poety? Z jakimi zmaga się demonami? Do kogo woła o pomoc? W Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu była okazję, by znaleźć odpowiedzi na te pytania. Wszystko to za sprawą poematu Wojciecha Kassa "Ba!" w wykonaniu Łukasza Borkowskiego i reżyserii Heleny Radzikowskiej.
Komentarze