"Miecze grunwaldzkie - siła symbolu"
w Miejskim Domu Kultury w Zduńskiej Woli, odbył się otwarty odczyt dr. Damiana Kasprzyka z Uniwersytetu Łódzkiego. Tematem wystąpienia były "Miecze grunwaldzkie - siła symbolu".
Spotkanie otworzył Stanisław Czernik, prezes Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Zduńskiej Woli, przedstawiając sylwetkę prelegenta. Damian Kasprzyk to doktor nauk humanistycznych, regionalista i etnolog. Adiunkt w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Łódzkiego, prezes Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego Oddział w Łodzi. Autor licznych artykułów poświęconych głównie muzeologii, antropologii rzeczy i regionalizmowi. Redaktor kilku opracowań zbiorowych, zasiada w redakcjach „Zeszytów Wiejskich” i „Zbioru Wiadomości do Antropologii Muzealnej”. Członek Rad Muzealnych przy Muzeum Wsi Radomskiej, Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym w Łodzi oraz Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach.
Dr Kasprzyk w swoim ponad godzinnym wystąpieniu skupił się na symbolice mieczy grunwaldzkich. Mimo że w połowie XIX w. zaginęły, to faktycznie do dziś istnieją w przestrzeni publicznej pod różnymi postaciami, a ich symbol (znak) jest wykorzystywany w przeróżny sposób, m.in. na pomnikach, tablicach czy polskiej walucie.
Organizatorem poniedziałkowego spotkania był Miejski Dom Kultury w Zduńskiej Woli, Uniwersytet Trzeciego Wieku w Zduńskiej Woli i Towarzystwo Przyjaciół Zduńskiej Woli.
Więcej informacji
Tir w rowie
Wczoraj, 16:57:41
W miejscowości Krobanów (gm. Zduńska Wola) doszło dziś do wypadku na drodze wojewódzkiej 482. W pobliżu ronda im. Strażaków Ochotników prowadzącego do trasy S8 i Marzenina ciągnik siodłowy z naczepą wjechał do rowu. Kierowca trafił do szpitala. Okazało się się kierował bez uprawnień.
Ba! - monodram, który odsłania duszę poety
Wczoraj, 14:28:27
Co dzieje się w duszy poety? Z jakimi zmaga się demonami? Do kogo woła o pomoc? W Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu była okazję, by znaleźć odpowiedzi na te pytania. Wszystko to za sprawą poematu Wojciecha Kassa "Ba!" w wykonaniu Łukasza Borkowskiego i reżyserii Heleny Radzikowskiej.