Norman Davies o życiu, twórczości i historii
Norman Davies - światowej klasy historyk gościł wczoraj w zduńskowolskim Ratuszu, gdzie przyjechał na zaproszenie Miejskiej Biblioteki Publicznej na spotkanie autorskie. Były rozmowy o książkach, nie brakowało wielu anegdot.
Podczas spotkania przybyli goście mogli wysłuchać wielu ciekawych historii dotyczących twórczości Normana Daviesa. Profesor ma w swoim dorobku ponad 20 książek, dotyczących m.in losów Europy środkowej, w tym również Polski ( "Boże igrzysko", "Orzeł biały, czerwona gwiazda"). Krystian Nehrebecki, który prowadził rozmowę, pytał m.in o dzieciństwo, ulubionych nauczycieli i wykładowców z Oxfordu, były wspomnienia rodziców czy historia dotycząca okoliczności poznania Marii Korzeniewicz, przyszłej żony Daviesa.
Z jednej z anegdot mogliśmy się dowiedzieć, że profesor już kiedyś był w Zduńskiej Woli.
- Za dużo nie pamiętam. Był sierpień 1968 roku. Musiałem praktycznie uciekać z PRL i pojechałem samochodem z Bielska – Białej do Gdyni. Pamiętam nazwę Zduńska Wola, więc tu na pewno byłem – mówił wczoraj Norman Davies.
Spotkanie w Ratuszu okraszone było mnóstwem cytatów z książek Daviesa, prezentacjami, zdjęciami a nawet fragmentami ulubionej muzyki profesora. Nie brakowało też wielu ciekawych pytań od gości.
Pełne humoru spotkanie zakończyła długa kolejka fanów, którzy czekali na autograf profesora.
Więcej informacji
Tir w rowie
Dzisiaj, 16:57:41
W miejscowości Krobanów (gm. Zduńska Wola) doszło dziś do wypadku na drodze wojewódzkiej 482. W pobliżu ronda im. Strażaków Ochotników prowadzącego do trasy S8 i Marzenina ciągnik siodłowy z naczepą wjechał do rowu. Kierowca trafił do szpitala. Okazało się się kierował bez uprawnień.
Ba! - monodram, który odsłania duszę poety
Dzisiaj, 14:28:27
Co dzieje się w duszy poety? Z jakimi zmaga się demonami? Do kogo woła o pomoc? W Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu była okazję, by znaleźć odpowiedzi na te pytania. Wszystko to za sprawą poematu Wojciecha Kassa "Ba!" w wykonaniu Łukasza Borkowskiego i reżyserii Heleny Radzikowskiej.
Komentarze