Kaliber 44 w Sieradzu
Jutro na scenie klubu Prorock wystąpią pionierzy i legenda polskiego hip-hopu, zaliczani do najważniejszych przedstawicieli gatunku, czyli Kaliber 44. Płyty tej formacji określane są mianem kultowych, a koncerty przyciągają rzesze fanów.
Grupa powstała w 1994 roku z inicjatywy raperów, braci Michała Martena znanego jako "Joka"i Marcina Martena występującego pod pseudonimem" abradAb". Wkrótce do zespołu dołączył Piotr Łuszcz "Magik", który po nagraniu dwóch płyt odszedł z Kalibra aby założyć równie kultową Paktofonikę.
Kaliber wydał cztery albumy studyjne: "Księga tajemnicza. Prolog", określany jako prekursor gatunku hardcore psychorap, "W 63 minuty dookoła świata", "3:44". Po 16 latach powrócili z albumem ''Ułamek tarcia ''. Znajdziecie na nim, m.in. utwór "Historie".
Po powrocie na scenę w 2016, Kaliber 44 swoimi występami na najważniejszych imprezach w kraju (Orange Warsaw Festival, OFF Festival, Solidarity of Arts, Jarocin, Hip-Hop Kemp) potwierdzili świetną formę koncertową oraz status gwiazdy muzyki Hip-Hop.Na ich muzyce wychowały się już dwa pokolenia fanów a koncerty przyciągają nieustannie nowych słuchaczy.
Niebawem swoją twórczość zaprezentują w sieradzkim klubie Prorock. Bilety do nabycia w klubie w cenie 35 zł i 45 zł w dniu koncertu. O ich dostępność pytajcie w Prorocku lub pod numerem telefonu : 575 093 039 ( codziennie od godziny 17.00 )
Więcej informacji
Tir w rowie
Wczoraj, 16:57:41
W miejscowości Krobanów (gm. Zduńska Wola) doszło dziś do wypadku na drodze wojewódzkiej 482. W pobliżu ronda im. Strażaków Ochotników prowadzącego do trasy S8 i Marzenina ciągnik siodłowy z naczepą wjechał do rowu. Kierowca trafił do szpitala. Okazało się się kierował bez uprawnień.
Ba! - monodram, który odsłania duszę poety
Wczoraj, 14:28:27
Co dzieje się w duszy poety? Z jakimi zmaga się demonami? Do kogo woła o pomoc? W Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu była okazję, by znaleźć odpowiedzi na te pytania. Wszystko to za sprawą poematu Wojciecha Kassa "Ba!" w wykonaniu Łukasza Borkowskiego i reżyserii Heleny Radzikowskiej.
Komentarze