W Naszym Radiu o dietach radnych
Kilkaset komentarzy zamieścili internauci pod naszym artykułem dotyczącym podwyżek diet radnych w Sieradzu. Uchwałę w tej sprawie podjęto na ostatniej sesji Rady Miejskiej w tym mieście.
Radnym, stosownie do pełnionej funkcji, przysługują zryczałtowane miesięczne diety stanowiące procentowy udział kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalonego na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Najwięcej otrzymał przewodniczący rady (110 proc.), a najmniej szeregowi radni (30 proc.). W studiu Naszego Radia rozmawiali dziś o dietach radni Mirosław Antoni Owczarek, Tomasz Olejnik i Arkadiusz Góraj.
- Diet radnych w Sieradzu nie podnoszono od 2007 roku. Uczyniliśmy to dopiero teraz i na dobrą sprawę dopiero wyrównaliśmy tymi kwotami do innych samorządów w regionie. Gdybyśmy to faktycznie uczynili co kilka lat przy mniejszych kwotach to nie byłoby takiego hałasu - mówi Mirosław Antoni Owczarek, przewodniczący Rady Miejskiej w Sieradzu.
I przekonuje, że w wielu gminach (sporo mniejszych od Sieradza pod względem liczby mieszkańców) dieta chociażby przewodniczącego rady od dawna była wyższa.
Gościliśmy dzisiaj na antenie Naszego Radia Mirosława Antoniego Owczarka, przewodniczącego Rady Miejskiej, Tomasza Olejnika, wiceprzewodniczącego rady, a także radnego Arkadiusza Góraja. Naszego zaproszenia do rozmowy nie przyjął niestety radny Paweł Armanowski, tłumacząc się m.in. obowiązkami zawodowymi.
Bartłomiej Perski: Na portalu nasze.fm kilka dni temu ukazał się artykuł związany z ostatnią sesją rady miejskiej i uchwałą w sprawie podwyżek diet radnych. Pod artykułem zostało napisane ponad sto komentarzy, a większość z nich nie jest dla państwa korzystna. Jak mogą to panowie skomentować?
Arkadiusz Góraj: Kiedyś w tym studiu powiedziałem o tym, że mamy do czynienia z prezydenturą prywatnego interesu i to jest prawda, a dodatkowo okazało się, że mamy również do czynienia z kadencją prywatnego interesu radnych. Po pierwsze, uważam, że dieta radnego powinna być tylko i wyłącznie odzwierciedleniem tego, co utraciliśmy przychodząc na sesje w godzinach pracy u swoich pracodawców. Jednakże nie uważam, że mieszkańcy Sieradza płacą podatki na to bym ja jeździł na lepsze wakacje, czy kupował sobie lepsze, droższe buty. Po drugie, wysokość tych podwyżek jest porażająca. Nie uważam żeby moja praca jako radnego była warta 1110 złotych, do tej pory otrzymywałem dietę o 410 złotych mniejszą. Kolejna sprawa, która elektryzuje, to sposób w jaki podjęto tą uchwałę, ponieważ to była „wrzutka”. Radni opozycyjni otrzymali projekt uchwały pięć minut przed głosowaniem, a były dodatkowo problemy z dostarczeniem uzasadnienia dla tej uchwały i oczywiście radni opozycyjni przeciwko temu głosowali. Aktualnie sprawdzamy zgodność z prawem tej uchwały, gdyż istnieją co do niej poważne wątpliwości.
B.P.: Panie przewodniczący, skąd taka sytuacja, uchwała w ostatniej chwili, bez uzasadnienia o którym mówił pan radny Góraj?
Mirosław Antoni Owczarek: Radny Arkadiusz Góraj mija się z prawdą, ponieważ sprawa diet była wałkowana przez co najmniej pół roku, chociaż nie z nim, a wśród koalicji. Mamy siedemnaście osób w koalicji, a pan Góraj mówi że radni opozycyjni głosowali przeciw, czym wprowadza w błąd ludzi. Nie bywa pan na sesjach, a z pańskiego klubu przeciw głosował tylko pan Mirosław Owczarek, a Stanisław Kaczmarek był za podwyżką diet. Wiele przygotowywaliśmy w porozumieniu z panią skarbnik, zrezygnowaliśmy z kupna laptopów jako radni, a w zamian za to doszło do podwyżek, których nie było już od dziewięciu lat. Choć ta podwyżka może wydawać się bulwersująca, to dla przykładu w Pabianicach przewodniczącemu przysługuje dieta 2162 złotych, za to w Zduńskiej Woli jest to kwota 1950. W województwie łódzkim jest wiele podobnych przykładów. Rada zmusza radnych od dwóch kadencji do należytego reprezentowania mieszkańców, a nie tylko chodzenia na sesje i zapoznawania się z dokumentami. Często też radni, w szczególności przewodniczący i wiceprzewodniczący, uczestniczą w wielu spotkaniach organizowanych przez nasze miasto, jak i okoliczne miejscowości. Wyjeżdżamy również do wielu ministerstw, a warto dodać, że jeździmy na własny koszt prywatnym samochodem.
B.P.: Pan przewodniczący Tomasz Olejnik, ile chciałby pan otrzymywać diety miesięcznie, by był pan usatysfakcjonowany?
Tomasz Olejnik: Nie jestem hipokrytą, nie powiem że chcę, by płacono mi mniej. Rzeczywiście kwestia diet wymagała uporządkowania od dłuższego czasu. Pozytywnym aspektem tej zmiany jest powiązaniem diety z najniższą płacą krajową. Oczywiście, można dyskutować czy to odpowiednia wysokość, czy ta płaca powinna być jednak niższa. Każda zmiana dotycząca zmian diety wywołuje zawsze dyskusje i kontrowersje. Niegdyś rada była pełna prawników, prywatnych przedsiębiorców, lecz zrezygnowali, ponieważ zgodnie z tym co mówił radny Arkadiusz Góraj, dieta ma rekompensować utracone zarobki. Dla przykładu bezrobotny emeryt mógłby sobie pozwolić na bycie radnym, a wielu pracujących ludzi nie chciało kandydować na radnego, gdyż uznało, że jest to dla nich nieopłacalne. To wybór każdego z osobna, można też przekazywać całą swoją dietę na cele zbożne, akcje charytatywne, kluby sportowe.
B.P.: Radny Arkadiusz Góraj, czy popiera pan takie inicjatywy?
A.G.: Popieram taką aktywność charytatywną, ale chciałbym też odeprzeć zarzut przewodniczącego, że opuszczam sesje. Nie było mnie raz na sesji ze względu na ważne obowiązki zawodowe, nie mogłem sobie wtedy pozwolić na uczestnictwo w sesji. Prawdopodobnie to właśnie było powodem, dla którego na tę sesję do porządku został dorzucony punkt podniesienia wynagrodzeń radnych, bo było to wiadome, że będę temu bardzo przeciwny. Mirosław Owczarek z Platformy Obywatelskiej stanął po dobrej stronie i powiedział kilka słów do słuchu radnym, które mam nadzieję, że rozniosą się jak najszerszym echem po Sieradzu.
B.P.: Panie przewodniczący, skoro od 2007 roku nie mieliście żadnych podwyżek diet radnych, to czy mamy rozumieć że ta podwyżka, prawie dekadę później, będzie ostatnią na najbliższe lata?
M.A.O.: Nie wiem, wprowadziliśmy uzależnienie od najniższej krajowej. Odnosząc się do słów moich poprzedników, uważam, że ustawodawca powinien dać możliwość radnym rezygnowania z diety lub pobierania wcześniejszych, mniejszych diet.
Portal nasze.fm pytał też o opinię w sprawie podwyżki diet radnych Pawła Osiewałę, prezydenta Sieradza.
B.P.: Panie Prezydencie, na portalu nasze.fm ponad setka komentarzy na temat podwyżek, które przyznali sobie na ostatniej sesji radni. Jakie ma Pan na ten temat zdanie? Jak Pan to ocenia?
Paweł Osiewała: Szanowni Państwo, jest to autonomiczna decyzja radnych, by taka inicjatywa uchwałodawcza powstała. Przyznam się szczerze, że to jest decyzja państwa radnych. O ile dobrze pamiętam i z relacji, które państwo również przekazywaliście, w bieżącym roku to nie będzie kosztowało budżetu więcej środków. Zmiana ta, jaką jest podwyżka dla radnych, jest w dobrym kierunku, dlatego, że jest uzależniona też od pewnych parametrów, czyli nie jest stałą opłata, ponieważ jest uzależniona od wysokości wynagrodzenia. Można tutaj się spierać, czy środki, które radni pobierają są duże czy małe. Mam nadzieję, że wszyscy państwo dostrzegacie radnych nie tylko podczas sesji, ponieważ ich obowiązki nie ograniczają się tylko do jednego spotkania raz, albo dwa razy w miesiącu, ale również jest to praca w komisjach, w których radni biorą aktywnie udział, zapoznawanie się z dokumentacją, a także jest to wyjście to ludzi, do okręgów, wsłuchiwanie się w głos ludzi. Jeżeli policzymy ten czas pracy, to rekompensata, którą ma stanowić dieta radnych, dla niektórych może być zbyt dużą kwotą, dla innych taką w sam raz, a ktoś za to mógłby powiedzieć, że nie chciałby za takie pieniądze być radnym. Uważam, że jest to godziwa rekompensata, bo właśnie temu celowi ma służyć, zrekompensowaniu utraconych przychodów z tytułu obecności na posiedzeniach rady. Taką decyzję radni podjęli, przyjmujemy ją do wykonania. Myślę, że to będzie uhonorowanie i właściwe wynagrodzenie radnych, to jest nie za mało, ale też nie za dużo, nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę wysokości diet radnych w okolicznych samorządach. Ostatni raz taka regulacja została wykonana prawie dekadę temu, a uważam, że radni odpowiednio na nią zapracowali swoją pracą.
B.P.: Są tacy, którzy uważają, że praca radnego to powinna być funkcja społeczna, nieodpłatna.
P.O.: Owszem, są takie głosy. Jeśli prawo zmieni się na tyle, by było to możliwe, to ja nie mam nic przeciwko.
B.P.: Zaszczyt a nie przywilej?
P.O.: Tak naprawdę całe swoje życie zawodowe wykonujemy pewne czynności, a radny to godna reprezentacja pewnego środowiska. Sieradz ma dzisiaj okręgi jednomandatowe, więc jest to bardzo ograniczone środowisko. Ciekaw jestem, jak wyglądałby te wybory, jeżeli nie istniałaby dieta dla radnych. Jednakże jestem przekonany, że ci, którzy ubiegali się o mandat radnego, zarówno radni, którzy zasiadają teraz w radzie, jak i ci, którym się nie udało, nie zgłosili swojej kandydatury z powodu diety. Radnym chce się być, by zmieniać Sieradz i ciężko pracować. Pracy radnych czasem nie widać, lecz jest to często mozolna, twórcza praca, która uwieńczona jest imponującymi efektami, takimi jak remont parku, czy pojawienie się nowych inwestorów w naszym mieście.
Więcej informacji
Teraz mecz o wszystko
Wczoraj, 21:37:19
Bardzo pewne zwycięstwo Akademii Siatkówki Zduńska Wola w III lidze. Zduńskowolanki wygrały na wyjeździe z AS Active Opoczno 3:0 i w tabeli awansowały na czwarte miejsce. We wtorek zagrają z rezerwami Ostrowa Łaskovii Łask o awans do rundy finałowej.
Przyrowski na podium w Katarze!
Wczoraj, 19:53:14
W znakomitym stylu Jan Przyrowski (RPM) zakończył sezon zimowy Formuły Regionalej na Bliskim Wschodzie. W Lusail odbyły się dwa wyścigi. Kierowca z Rossoszycy zajął w nich trzecie i piąte miejsce, a w klasyfikacji generalnej uplasował się na szóstej pozycji.
Rusza nabór do przedszkoli i szkół podstawowych w Zduńskiej Woli
Wczoraj, 15:57:05
W poniedziałek, 16 lutego, rozpocznie się w Zduńskiej Woli nabór do przedszkoli oraz klas pierwszych szkół podstawowych. Rodzice i opiekunowie będą mogli zapisywać dzieci przez internetową platformę oświatową.
Komentarze