Arkady, wnuk Arkadego na afrykańskich bezdrożach
Arkady Paweł Fiedler, wnuk Arkadego Fiedlera zawitał dziś do sieradzkiej biblioteki powiatowej, gdzie tłumnie zebranym uczestnikom spotkania opowiedział o swojej wyprawie do Afryki. 16914 km z Egiptu do RPA pokonał... małym fiatem.
Arkady wychował się w muzeum poświęconym jego dziadkowi, Arkademu Fiedlerowi, w Puszczykowie pod Poznaniem. Przez imię i nazwisko, jakie nosi, często przywołuje się postać jego dziadka, który był znanym pisarzem, reportażystą i podróżnikiem. Arkademu juniorowi, to jednak nie przeszkadza.
- Mogę powiedzieć, że wręcz mi to pochlebia - przyznaje - Dziadek jest dla mnie postacią z której czerpię. Cieszę się, jak ludzie wspominają jego książki. Na spotkaniu w jednej z bibliotek przyszła do mnie pewna pani z książką podpisaną przez dziadka przed moim urodzeniem. Pamiętała to spotkanie, dziadek był w tej bibliotece 40 lat wcześniej, a później jego wnuk przyjechał i opowiadał o swoich podróżach. Oczywiście podpisałem się pani na tej książce.
Arkady Paweł wyjechał z Polski, aby robić karierę w Londynie. Pewnego dnia ją porzucił, żeby podróżować po świecie Fiatem 126p. Pierwszą trasą projektu PoDrodze było objechanie Polski wzdłuż granic. Druga wyprawa była już o wiele większym przedsięwzięciem. Arkady postanowił przejechać Afrykę z północy na południe, z Egiptu aż do RPA.
- Afryka jest bardzo akcentowana w muzeum mojego dziadka - dodaje Fiedler - Może przez to mnie zawsze do Afryki ciągnęło? A jazda samochodem sprawia mi ogromną frajdę, a mój dziadek na przykład nie miał prawa jazdy.
Podróżnik przyznaje, że pomysł na ten środek lokomocji, jakim jest Maluch, zrodził się na sentymentach. Fiat 126p jest najbardziej „polskim” samochodem i praktycznie każde z nas ma jakieś wspomnienia związane z Maluchem.
- Jako dziecko podróżowałem z rodzicami Maluchem - wyjaśnia - Jak miałem 11 lat, to kradłem tacie kluczyki i jeździłem Fiatem po ogrodzie.
Przygotowania do podróży trwały niemalże rok. Podczas wyjazdu Fiedlerowi towarzyszyła ekipa filmowa, która rejestrowała całą trasę. Największym zaskoczeniem dla podróżnika był Sudan.
- Nie wiedziałem czego się spodziewać po Sudanie - tłumaczy Arkady Fiedler - Ten kraj jest przedstawiany raczej negatywnie, jako kraj islamski. Trochę się obawiałem. Ale ludzie okazali się przemili! Wspaniali i pomocni. Nie spotykałem takiej bezinteresownej pomocy w innych krajach. Zapraszali na nocleg, na posiłek.
Łącznie Fiedler przyjechał Maluchem 16914 km. Fiat spalił ponad 900 litrów paliwa. Podróżnik planuje już kolejną wyprawę, tym razem do Ameryk, gdzie z Alaski ma zamiar dojechać do Patagonii. Afrykańska trasa przebiegała przez Egipt, Sudan, Etiopię, Kenię, Ugandę, Rwandę, Burundi, Tanzanię, Zambię, Botswanę aż do Cape Town w RPA, gdzie Maluch w kontenerze wrócił do Polski.
Czytaj również...
[Sieradz] Kierowcy na start!
[Sieradz] Duduk z okazji Światowego Dnia Muzyki
[Sieradz] Sieradzkie pasiaki na wystawie
[Sieradz] Kochanie na kredyt w Teatrze Miejskim
[region] PTTK rajdem zainaugurowało jesień
Więcej informacji
Weterani z MKS-u
Wczoraj, 21:59:01
W Toruniu odbyły się halowe mistrzostwa Polski masters w lekkoatletyce. Aż sześć medali zdobyli reprezentanci MKS-u Zduńska Wola.
Zakochani rozbiegani
Wczoraj, 15:29:24
Z okazji walentynek nad zbiornikiem Kępina odbył się Zduńskowolski Bieg Par i Singli, któremu towarzyszyły biegi z przeszkodami. Organizatorem wydarzenia był Rajsport Active.
Historia sieradzkiego piwa i browarów
Dzisiaj, 06:05:40
Wykład na taki temat wygłosi w wtorek w Muzeum Okręgowym w Sieradzu Michał Szymański, odtwórca dawnych receptur, archeolog, rekonstruktor historyczny z Bractwa Rycerskiego Ziemi Sieradzkiej i potomek założyciela sieradzkiego browaru.