Warta pod ścianą
Kłopoty nie opuszczają sieradzkiej Warty. Wiadomo nie od dzisiaj, że klub boryka się z kłopotami finansowymi, ale teraz sytuacja stała się krytyczna. Nie możemy dłużej generować długów - twierdzi zarząd.
Sytuacja jest na tyle poważna, że na 19 listopada zwołano walne zebranie członków i sympatyków klubu. Jeśli chodzi o przyszłość Warty, to w grę wchodzi kilka scenariuszy, w tym ten najczarniejszy, czyli ogłoszenie upadłości klubu. Czy do tego dojdzie? Okaże się już za kilkanaście dni. Tymczasem dziś może zapaść decyzja o niedopuszczeniu drużyny do ostatniego meczu rundy jesiennej z GKP Targówek. O szczegółach rozmawialiśmy z prezesem Warty Andrzejem Millerem.
Nasze.fm - W jakiej sytuacji finansowej znajduje się obecnie klub?
Andrzej Miller - W tej chwili zrobił się prawdziwy krach, jak wszyscy wiedzą, brakuje nam pieniędzy. Mieliśmy obiecane z urzędu miasta 100 tys. zł, z czego otrzymaliśmy 60 tys. Tej brakującej części do końca roku nam zabraknie, a nie chcemy dopuścić do sytuacji, w której będziemy generować nowe długi, nie spłacając starych. Chcę tu jednocześnie zaznaczyć, że i tak pieniądze przyznane przez urząd miasta bardzo nam pomogły i praktycznie pozwoliły na funkcjonowanie aż do tego momentu. Wczoraj zapadła decyzja o zwołaniu walnego zebrania na 19 listopada i wspólnie musimy podjąć decyzję, co dalej z klubem zrobić.
Nasze.fm - Jednym z wierzycieli Warty jest ŁZPN, na jaką kwotę opiewają Wasze zobowiązania wobec łódzkiej centrali?
A.M. - Podpisaliśmy umowę, która mówiła o spłacie zadłużenia z pięciu lat, czyli ok. 40 tys. My, jako nowy zarząd spłaciliśmy już ok. 10 tys. i poprosiliśmy związek o przedłużenie terminu spłaty pozostałej części na przyszły rok. ŁZPN chce jednak dostać pieniądze w tym roku, co jest praktycznie niewykonalne. Dziś odbędzie się w Łodzi posiedzenie Wydziału Dyscypliny. Kto wie, może powtórzy się scenariusz z wiosny, kiedy nie mogliśmy zagrać ostatniego meczu z GKP Targówek?
Nasze.fm - Ile w tej chwili brakuje pieniędzy w klubowej kasie, by zachować płynność finansową?
A.M. - W tej chwili brakuje nam pieniędzy na dwie wypłaty stypendiów dla zawodników, czyli ok. 35 tys. Ponadto mamy już nowy dług z tytułu transportu, ok. 3 tys. Tak, jak mówiłem wcześniej, brakuje nam ok. 40 tys. Dodatkowym problemem jest fakt, że musimy dokładać nawet do spotkań rozgrywanych w Sieradzu. Na spotkanie z liderem tabeli sprzedaliśmy tylko 80 biletów! To nie wystarcza na opłaty dla sędziów, a także na dodatkową ochronę, która musimy zapewnić podczas takich spotkań.
Nasze.fm - Co może się wydarzyć 19 listopada podczas walnego zebrania?
A.M. - Może się zdarzyć wszystko, ja mam tylko nadzieję, że nie sprawdzi się ten najczarniejszy scenariusz, tego sobie nie wyobrażam. Jeśli jednak klub upadnie i powstanie nowe stowarzyszenie, na pewno będzie nowy zarząd już beze mnie. Przez ten krótki okres mojej prezesury przekonałem się, jak trudno jest prowadzić klub w obecnych realiach. O pozyskanie sponsorów jest niezwykle ciężko, dotarliśmy z ofertą chyba do wszystkich sieradzkich firm, a jednak nie ma to przełożenia na wpływy.
Więcej informacji
Będą dożynki Gminy Warta
Dzisiaj, 12:53:42
Krystian Krogulecki - Burmistrz Warty serdecznie zaprasza na Dożynki Gminno-Parafialne w Ustkowie, które odbędą się 30 sierpnia 2026 roku na boisku sportowym w Ustkowie!
Seria spacerów z przewodnikiem
Dzisiaj, 10:55:36
Zaraz po wakacjach wrócą Sieradzkie Smaczki. To cykl spacerów z przewodnikiem po ciekawych i często mniej znanych miejscach w Sieradzu. Przygotowania do pierwszego wrześniowego spaceru są już na ostatniej prostej.
Awans zawodowy nauczycielek oraz powierzenie kierowania szkołą
Dzisiaj, 12:00:07
Dziewięć nauczycielek z Gminy Zduńska Wola przystąpiło do postępowania egzaminacyjnego na stopień nauczyciela mianowanego. Wszystkie Panie pomyślnie zakończyły postępowanie, uzyskując tym samym kolejny stopień awansu zawodowego.

Komentarze
Co by nie mówić jest to marka która pracuje na siebie od 1945 roku.
A kibice 35 lat plus pamiętają do dzisiaj mecze z Arką czy Śląskiem, a nawet derby z Terpolem.
Były czasy chwały są czasy smuty a i tak przyjdą tłuste czasy.
Piłka jest piękna i trzeba zadbać aby nie znikła z naszej skromnej sportowej mapy.
To i tak wielki sukces organizacyjny, że Warta sobie w miarę radzi na tym poziomie rozgrywek.
Wyników nie ma i nie będzie bo w naszym mieście nie ma na tyle silnej firmy aby pociągnęła klub, a gra w 3 lidze dla kilkunastu hmmm. kibiców i kilku działaczy mija się z celem. Tak więc żegnaj KS-Warta - jakoś płakać nie będą. Sponsora raczej nie znajdziecie, a władze chyba już dotować tego "trupa" nie mogą.
Faktycznie lepiej kasę przeznaczyć na te kluby i zawodników, którzy odnoszą sukcesy w skali kraju czy regionu - nawet w mniej popularnych dyscyplinach. Oni i tak lepiej promują miasto niż ten zapyziały klubik
Warta Sieradz - Polonia Warszawa /1000 kibiców/
Warta Sieradz - Świt Nowy Dwór Maz. /400 kibiców/
Warta Sieradz - Pogoń Grodzisk Maz. /250 kibiców/
Warta Sieradz - Broń Radom /250 kibiców/
Warta Sieradz - ŁKS /800 kibiców/
Warta Sieradz - WKS Wieluń /450 kibiców/
Warta Sieradz - Start Otwock /250 kibiców/
Warta Sieradz - Radomiak /150 kibiców/
dane pochodzą ze strony 90minut.pl.
Do dnia dzisiejszego, mecze Warty na stadionie w Sieradzu oglądało 3550 kibiców.
Dla porównania mecze Omegi w Kleszczowie /560 kibiców/, Pelikana w Łowiczu /2100 kibiców/, natomiast Ursusa /950 kibiców/.
Zaangażowanie władz miasta w dofinansowanie wymienionych klubów jest jest o wiele większe od pomocy jaką udziela urząd Miasta Sieradz Warcie, która reprezentuje nasze miasto w rozgrywkach na poziomie III ligi.
Zainteresowanie kibiców w Sieradzu wygląda całkiem przyzwoicie na tle innych zespołów w tej klasie rozgrywkowej, chociażby wymienionych wcześniej: Ursusa / I miejsce w sezonie 2013/2014/, Pelikana /spadkowicz z II ligi/, Omega /reprezentuje jedną z bogatszych gmin w Polsce/.
Warta Sieradz to wizytówka naszego miasta!
Jeśli będą grali nasi chłopcy to i kibice się znajdą!
pieniądze zainwestować w klub Kyokushin przynajmniej wyniki będą ...