Chcą odszkodowanie od Skarbu Państwa
Gmina Błaszki chce odszkodowania od Skarbu Państwa po tym jak przegrała w sądzie walkę ze spadkobiercami o dworek w Brończynie. Przez lata samorząd prowadził tam podstawówkę. Włożył sporo w prace adaptacyjne czy remonty. Do tego doszły też prace społeczne mieszkańców.
Błaszki czy chciały czy nie chciały w 1996 roku od ówczesnego wojewody dworek i park dostały, ażeby prowadzić tam szkołę. Przez lata inwestowano więc w remonty czy wyposażenie. Znaleźli się jednak spadkobiercy i po długiej sądowej batalii majątek w Brończynie odzyskali. - Nie prosiliśmy się o ten dworek, niech więc Skarb Państwa odda nam teraz zbędne jak się okazuje nakłady - mówi burmistrz Piotr Świderski:
- W 1996 roku budynek przejęliśmy w nie najlepszym stanie i wydaliśmy naprawdę dużo środków - modernizowaliśmy cały czas ten obiekt.
Jak dodaje burmistrz Błaszek na początek w piśmie do wojewody zaproponuje polubowne załatwienie sprawy. Jaki będzie jej finał trudno dziś wyrokować. Przed samorządem z pewnością kolejna trudna batalia tym bardziej, że wielu poniesionych nakładów na szkołę w Brończynie nie da się już pewnie udokumentować rachunkami. Rodzice uczniów szkoły wiele robili też społecznie. Z księgowego punktu widzenia dla wojewody niestety może to mieć wartość zerową.
Więcej informacji
"Dziewiątka" gra w unihokeja
Wczoraj, 16:14:25
Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 9 w Sieradzu wzięli udział w Ogólnopolskim Festiwalu Unihokeju. To zawody rozgrywane w ramach Igrzysk Dzieci i Młodzieży, stanowiące finały mistrzostw Polski szkół.
Powiatowy Dzień Sportu
Dzisiaj, 06:03:03
W niedzielę na Placu Wojewódzkim w Sieradzu odbędzie się II Powiatowy Dzień Sportu. To impreza biegowa, podczas której zawodnicy będą rywalizować na dystansach 5 i 10 kilometrów. Uwaga kierowcy! W związku z organizacją wydarzenia wystąpią utrudnienia w ruchu drogowym.
Pomóż Marcelowi zdobyć lek, który może go uratować
Wczoraj, 13:55:58
Apel o pomoc dla Marcela Trzcińskiego ze Zduńskiej Woli. 2-letni chłopiec choruje na dystrofię mięśniowa Duchenne'a. To rzadka, okrutna i postępująca choroba genetyczna, która dzień po dniu odbiera dziecku siłę w mięśniach. Trwa zbiórka pieniędzy na bardzo kosztowne leczenie Marcela.

Komentarze
Ano bo w Brończynie dyrekcja była w PSL-u. Koleżki burmistrzów musieli mieć stołki. A tam, gdzie dyrektorzy są niezależni - szkoły się likwiduje.
No i koło się zamyka - wejdzie komisarz, burmistrz traci stołek. Zlikwidują szkoły - burmistrz wylatuje.