Wtargnął na jezdnię. Zginął na miejscu
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło wczoraj wieczorem na drodze krajowej 12-14 pomiędzy Sieradzem, a Zduńską Wolą. Niedaleko zajazdu na Półboru na jezdnię wszedł mężczyzna wprost pod nadjeżdżający samochód audi R8.
Kierujący nim 39-letni mężczyzna nie zdążył wyhamować ani ominąć pieszego; został on potrącony przez auto, które zjechało potem na prawą stronę jezdni, wpadło do rowu i dachowało. Potrącony pieszy upadł na jezdnię na przeciwnym pasie ruchu, gdzie chwilę później najechało na niego kolejne audi, którym kierował 24-latek. W wyniku wypadku 84-letni mieszkaniec Sieradza poniósł śmierć na miejscu. Obaj kierowcy byli trzeźwi. Jeden z nich wraz ze swoją pasażerką trafił z ogólnymi potłuczeniami do sieradzkiego szpitala. Trwa ustalanie przyczyn wypadku.
Więcej informacji
"Dziewiątka" gra w unihokeja
Wczoraj, 16:14:25
Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 9 w Sieradzu wzięli udział w Ogólnopolskim Festiwalu Unihokeju. To zawody rozgrywane w ramach Igrzysk Dzieci i Młodzieży, stanowiące finały mistrzostw Polski szkół.
Powiatowy Dzień Sportu
Dzisiaj, 06:03:03
W niedzielę na Placu Wojewódzkim w Sieradzu odbędzie się II Powiatowy Dzień Sportu. To impreza biegowa, podczas której zawodnicy będą rywalizować na dystansach 5 i 10 kilometrów. Uwaga kierowcy! W związku z organizacją wydarzenia wystąpią utrudnienia w ruchu drogowym.
Pomóż Marcelowi zdobyć lek, który może go uratować
Wczoraj, 13:55:58
Apel o pomoc dla Marcela Trzcińskiego ze Zduńskiej Woli. 2-letni chłopiec choruje na dystrofię mięśniowa Duchenne'a. To rzadka, okrutna i postępująca choroba genetyczna, która dzień po dniu odbiera dziecku siłę w mięśniach. Trwa zbiórka pieniędzy na bardzo kosztowne leczenie Marcela.

Komentarze
Chyba nie rozumiesz idei wtargnięcia... rozumiem, gdyby on tam szedł i jakoś by go było widać. Nagłe wtargnięcie to nagłe wtargnięcie - co on mógł zrobić? Może to się przytrafić każdemu z nas i nie chcielibyśmy wtedy, aby mówiono, że to nasza wina (bo tak nie jest!).
Kto nigdy nie przekroczył prędkości? Czy to od razu brak wyobraźni?
Co więcej - mogę się założyć, że tym R8 szybciej zahamuje ze 100km/h niż jakimś 20 letnim gratem z 50.
mimo że samochód jechał tam gdzie miał jechać (droga), to sorry - trzeba nie mieć wyobraźni, żeby włazić na krajówkę.
ps: czytając takie kretyńskie wypowiedzi słabo mi się robi. NIE WAŻNE ILE JECHAŁ KIEROWCA - gdyby nie pieszy bez wyobraźni to wypadku by nie było. To nie jest winna obustronna - tyko pieszego.
masakra
mimo że pieszy nie był oświetlony, to sorry - kierując trzeba mieć wyobraźnie. Współczuje kierowcy i rodzinie umarłego.
"(...)Nie wydaje mi się jednak, aby kierujący takimi furami jechali tam przepisowe 70 km/h"
"Dobrze Ci się wydaje rebeliant na pewno nie jechali przepisowo (...) kierowcy igrają z życiem, chcą przechytrzyć los(...)"
"tam nie ma 70 tam jest 50km /h"
"noga z gazu panie, dopiero później pretensje do pieszych(...)"
"pewnie kierowca nie jechał zbyt wolno (...)"
Owszem, zawsze można jechać wolniej... jadąc 50km/h mógł jechać 45... jadąc 45 mógł jechać 40... i tak właściwie to 1km/h.
Uważam, że droga to droga - i pieszy nie powinien się na niej znaleźć. Śmiem bronić tego kierowcy nawet wtedy, gdy jechał on tam 240km/h - bo każdy człowiek po to ma głowę, żeby myśleć I NIE ZA INNYCH ALE ZA SIEBIE. Gdyby pieszy myślał o swoim bezpieczeństwie to nie wszedłby na ulice.
Tak odbiegając troszeczkę od tematu... pieszy samochód widzi z daleka, więc może przewidzieć. Kierowca pieszego tak szybko nie widzi.
A auta...no cóż...szkoda...fajna bryka..
Szkoda starszego pana...
noga z gazu panie, dopiero później pretensje do pieszych
Może tak piesi zaczną w końcu myśleć!!!!!!!!!! Przestaną przechodzić pomiędzy barierkami, poza pasami i na zakrętach?!!! Tak wtedy będzie mniej potrąceń i zabitych !
Na odcinku Sieradz - Zduńska dochodzi do różnych wybryków, kierowcy igrają z życiem, chcą przechytrzyć los. Przyjdzie dzień, że się skończy dobra passa. Ale czy wyciągnie z tego konsekwencje? O ile przeżyje to może tak.